ogólnopolski związek pracodawców niepublicznych operatorów pocztowych
Chaos prawny, wszechwładza, dyktatura i dumping - takimi słowami niezależni operatorzy opisują polski rynek usług pocztowych, który za niespełna rok ma być zliberalizowany. Zarzucają oni zbyt dużą pomoc dla Poczty Polskiej ze strony państwa. Pomijają jednak fakt, że na naszym rynku wszyscy operatorzy mogą, a Poczta Polska musi świadczyć pewne usługi. Problemy są bardziej
OGÓLNOPOLSKI ZWIĄZEK PRACODAWCÓW - NIEPUBLICZNYCH OPERATORÓW POCZTOWYCH. KRS. 0000361243. NIP. 1132826743. REGON. 142503662. Adres siedziby. Karola Łowińskiego 7E / 225, 31-752 Kraków, Polska.
Usługa doręczania i przyjmowania przekazów pocztowych nie jest już zastrzeżona dla Poczty Polskiej. Jednak pozostawione prawdopodobnie przez przeoczenie definicje dotyczące przekazu pocztowego nadal powodują bezpodstawne kreowanie monopolu operatora państwowego - podaje PKPP Lewiatan. Przykładem tego typu działań może być zlecenie udzielone z wolnej ręki Poczcie Polskiej SA przez
Zaniepokojenie nasilonymi atakami na prywatnych operatorów pocztowych w związku z realizacją przez nich kontraktu na rzecz sądów powszechnych i prokuratur wyraziły Konfederacja Lewiatan, Polska Rada Biznesu i BCC
Cele i zadania. Podstawowym celem Związku jest ochrona praw i reprezentowanie interesów zrzeszonych pracodawców wobec organów władzy publicznej, samorządów zawodów medycznych, związków zawodowych pracowników i innych podmiotów. Związek realizuje swoje cele w myśl sentencji "Salus aegroti suprema lex est".
nonton film fifty shades darker 2017 netflix. Niezależni operatorzy pocztowi zarzucają Poczcie Polskiej monopol, pomimo stopniowego uwalniania rynku pocztowego w Polsce. Jak zwykle w takich przypadkach prawda leży po środku, a sytuację, jaką mamy na rynku, zawdzięczamy przede wszystkim dbałości regulatora o ochronę praw konsumentów i stanie na straży prawa pocztowego. Na naszą prośbę otrzymaliśmy od niezależnych operatorów zastrzeżenia co do funkcjonowania rynku pocztowego w Polsce, jak i uprzywilejowanej pozycji Poczty Polskiej. Do części z nich ustosunkował się regulator rynku pocztowego w Polsce, Urząd Komunikacji Elektronicznej, przesyłając obszerną odpowiedź na większość zarzutów. Leszek Żebrowski, prezes Polska Grupa Pocztowa / Media Rafał Brzoska, prezes / Media Na początek oddajmy głos operatorom niezależnym. "Obowiązujące Prawo pocztowe miało z założenia wyrównać szansę wszystkich operatorów pocztowych działających na rynku. W praktyce Poczta Polska zachowała swoją bezpieczną pozycję. Narodowy operator miał udostępnić prywatnym operatorom swoją infrastrukturę, tak się jednak nie stało. W zamian Poczta Polska podwyższyła swoim konkurentom ceny za obsługę niedoręczonych przesyłek. Bierzemy udział w nierównej walce – przetargi na realizację przekazów pocztowych świadczeń socjalnych zarezerwowane dla Poczty Polskiej, wymogi dotyczące infrastruktury, które spełnia wyłącznie narodowy operator, to tylko nieliczne przykłady nierówności na teoretycznie uwolnionym rynku pocztowym" - uważa Leszek Żebrowski, prezesa PGP SA. Wtóruje mu prezes drugiego niezależnego operatora, a zarazem największego rywala Poczty - "Na polskim rynku pocztowym jest jeszcze wiele do zrobienia. Nowa ustawa Prawo pocztowe miała demonopolizować rynek, w praktyce zaś ugruntowuje pozycję Poczty Polskiej, która z dniem 1 stycznia 2013 roku uzyskała (na kolejne trzy lata) status tzw. operatora wyznaczonego. Dlatego nasza ‘walka’ o rzeczywiste uwolnienie rynku trwa więc nadal. Wiele procedur i kwestii formalno-prawnych nie zostało uwzględnionych w nowych zapisach Ustawy prawo pocztowe bądź skonstruowano je tak, aby zabezpieczać jedynie interesy gospodarcze konkretnego podmiotu, tj. operatora wyznaczonego. Tym samym budżet państwa – a więc również wielomilionowa rzesza Polaków - może tracić przez to nawet setki milionów złotych rocznie. Do tego, aby było inaczej, niezbędna jest faktyczna liberalizacja, która w rzeczywistości przecież nie nastąpiła" - twierdzi Rafał Brzoska. Sprawdź, jak przed zarzutami niezależnych operatorów broniła się Poczta Polska Jak to wygląda w rzeczywistości? Czy tak naprawdę przepisy prawne związane z rynkiem pocztowym, czyli jego dalsza demonopolizacja będzie nadal następować? W ostatnim etapie uwolnienia rynku, działania skupiały się wokół wymogu całkowitej likwidacji obszaru zastrzeżonego, co wynikało z postanowień III dyrektywy pocztowej. W wyniku tego z dniem 1 stycznia 2013 r. weszła w życie ustawa, która zlikwidowała obszar usług zastrzeżonych dla operatora świadczącego usługi powszechne, czyli dotychczasowego monopolisty – Poczty Polskiej Usługi powszechne - musi być jeden, powszechny operator Jak twierdzi UKE, liberalizacja rynku usług pocztowych wiąże się z koniecznością przyjęcia zasad funkcjonowania operatora świadczącego usługi powszechne. Stosownie do przepisów nowej ustawy każdy operator pocztowy będzie mógł ubiegać się o status operatora wyznaczonego. Operator ten będzie musiał wykazać, że spełnia wszelkie, określone przepisami prawa, wymagania dla świadczenia usług powszechnych i daje gwarancję wywiązania się z obowiązków ustanowionych dla operatora to obowiązki? Podstawową funkcją operatora wyznaczonego jest nadal świadczenie usług pocztowych o charakterze powszechnym na obszarze całego kraju w tym utrzymanie niedyskryminującej, społecznie akceptowanej ceny na usługi, a także zapewnienie właściwego sposobu rozmieszczenia placówek pocztowych zapewniającego dostępność terytorialną do tych usług. Rzeczywiście, w celu zachowania ciągłości świadczenia usług powszechnych dla ogółu społeczeństwa, ustawodawca przyjął, że na trzyletni okres od dnia wejścia w życie ustawy Prawo pocztowego dotychczasowy operator publiczny tj. Poczta Polska będzie pełnił obowiązki operatora wyznaczonego. Po tym terminie operator wyznaczony będzie wyłoniony, na okres dziesięciu lat, w drodze konkursu przeprowadzonego przez prezesa UKE. Dlaczego tak się stało? Niezależni operatorzy byli w stanie zagwarantować dostępu do usług zgodnie z Prawem Pocztowym. Jednak do 2016 roku mają czas, aby przygotować się do konkursu. Poczta nie chce się dzielić? A jednak Niezależni operatorzy wskazują też na problemy z dostępem do infrastruktury Poczty Polskiej. Według nich prawo pocztowe nadal ogranicza prywatnym podmiotom możliwość korzystania z infrastruktury operatora wyznaczonego. Chodzi o skrytki pocztowe, system kodów czy bazę informacji o zmianie adresu klienta. Prezes UKE prowadził jednak postępowania dla poszczególnych elementów infrastruktury pocztowej. Przedmiotem każdego z postępowań było badanie zarówno właściwego regulaminu, jak i cennika dostępu do konkretnego elementu infrastruktury pocztowej. W toku prowadzonych postępowań prezes UKE wielokrotnie wzywał Pocztę Polską do przedłożenia dodatkowych wyjaśnień i dokumentów. Warto nadmienić, że podmiotem na prawach strony, który od samego początku czynnie uczestniczył w ww. postępowaniach był zrzeszający operatorów alternatywnych Ogólnopolski Związek Pracodawców Niezależnych Operatorów Pocztowych (OZPNOP) – poinformował nas Urząd. Ostatecznie prezes UKE po dokonaniu wszechstronnej analizy ww. dokumentów pod kątem ich zgodności z przepisami ustawy, nie wniósł sprzeciwu wobec całości albo części przedłożonych dokumentów, bowiem nie stwierdził ich sprzeczności z przepisami ustawy. Nie wszystko zależy od UKE Niezależni operatorzy pocztowi wskazują na problem warunków przetargów – uczestnikom ostatniego konkursu ofert ZUS na doręczanie rent, świadczeń i emerytur postawiony został wymóg realizowania co miesiąc miliona przekazów na kwotę co najmniej 1 mld zł. Tylko cztery podmioty w Europie spełniały tak postawione warunki - twierdzą operatorzy. Jednak warunki przeprowadzania przetargów lub konkursów określone przez ZUS nie wchodzą w zakres kompetencji prezesa UKE, ale Urzędu Zamówień Publicznych. Jeśli chodzi natomiast o przywileje podatkowe, nie wynikają one z przepisów Prawa pocztowego tylko z innych unormowań prawnych (np. ustawy o VAT), obowiązujących w Polsce. Rażąco niskie ceny? Ustalanie opłat za usługi powszechne jest określone w przepisach Prawa pocztowego. Operator wyznaczony powinien zapewnić świadczenie usług powszechnych w sposób jednolity w porównywanych warunkach oraz po przystępnych cenach. Równocześnie opłaty za usługi powinny być ustalane w sposób przejrzysty i odzwierciedlający koszty świadczenia tych usług. Prezes UKE zatwierdza cenniki usług powszechnych na wniosek złożony przez operatora wyznaczonego, kierując się tylko i wyłącznie dobrem klienta, jak i uwarunkowaniami rynkowymi. Gdyby ceny Poczty Polskiej były wyższe, to wszyscy konsumenci płaciliby więcej za usługi. W przypadku usług innych niż powszechne, Pocztę Polską tak jak i innych operatorów obowiązują jednakowe zasady ogólne prawa (np. prawa konkurencji) oraz rachunek ekonomiczny. Cenniki tych usług nie podlegają zatwierdzaniu przez regulatora. Poczta ma swoje grzechy W czerwcu tego roku Urząd Komunikacji Elektronicznej zakwestionował jednak niektóre propozycje do regulaminu usług pocztowych Poczty Polskiej. Zgodnie z art. 184 Prawa pocztowego, operatorzy pocztowi są zobowiązani dostosować regulaminy świadczenia usług pocztowych, w tym powszechnych usług pocztowych. Operator wyznaczony powinien określić w regulaminie świadczenia usług powszechnych warunki ich świadczenia oraz ogólne warunki dostępu do tych usług. Jak poinformował nas UKE podstawowym założeniem kontroli wobec projektu regulaminu świadczenia usług powszechnych jest sprawdzenie, czy projekt regulaminu jest zgodny z obowiązującymi przepisami prawa bądź też czy jego postanowienia nie naruszają praw podmiotów korzystających z usług powszechnych. Po dokonaniu wnikliwiej analizy przedłożonego przez Pocztę Polską projektu regulaminu, prezes UKE stwierdził, że niektóre z przedłożonych w projekcie przepisów, tj. odnoszące się np. do definicji kartki pocztowej, paczki pocztowej, przesyłki listowej oraz przesyłki pocztowej, czy określające zasady doręczania paczek pocztowych ekonomicznych o masie przekraczającej 2000 g rzeczywiście są niezgodne z prawem lub naruszają prawa innych uczestników rynku. Podobnie było z formą składania reklamacji czy kryteriami ustalania taryf specjalnych. Przepisy te co prawda nie zostały wprowadzone przez operatora powszechnego, ale Poczta Polska skorzystała z przysługującego prawa do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wniosek jest w trakcie rozpatrywania. Co warto dodać, również w tym postępowaniu czynnym uczestnikiem na prawach strony był Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych. Czy Prawo Pocztowe w Polsce, aktualnie znajdujące się w pewnym zawieszeniu, będzie dalej nowelizowane, czy przepisy unijne wymuszą na Polsce dodatkowe zmiany w następnych latach? Zacznijmy od tego, że od 1 stycznia 2013 r., czyli z chwilą wejścia w życie nowego Prawa pocztowego, rynek usług pocztowych w Polsce jest uwolniony zgodnie z wymogami III Dyrektywy Pocztowej. W przyszłości zmiany w Prawie pocztowym są uzależnione z jednej strony od przyjęcia nowych rozwiązań prawnych na poziomie europejskim (Komisja Europejska, Rada UE i Parlament Europejski) lub międzynarodowym (Światowy Związek Pocztowy), natomiast z drugiej strony - od ewentualnego zainicjowania krajowych prac legislacyjnych przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji jako właściwe do spraw łączności – informuje nas Urząd Komunikacji Elektronicznej. Wolnego rynku nie ma i nie będzie Podsumowując, obecnie każdy operator pocztowy może oferować usługi w zakresie przyjmowania, przemieszczania i doręczania adresatom przesyłek pocztowych w każdym z przedziałów wagowych. Natomiast podmioty lub instytucje wysyłające większe ilości przesyłek pocztowych mają dodatkową możliwość negocjowania lepszych i zarazem niższych cen za te usługi z każdym z operatorów pocztowych. Czy można jednak mówić o „całkowicie zliberalizowanym rynku pocztowym?” Jak twierdzi UKE jest to pojęcie z kategorii „akademickich”. Tak naprawdę o całkowicie wolnym rynku można mówić wtedy, gdy mamy sytuację idealną: żaden z operatorów nie ma obowiązku świadczenia usługi powszechnej, a wszyscy gracze mają takie same prawa i obowiązki. W warunkach europejskich jest to obecnie raczej sytuacja teoretyczna niż realna, gdyż III Dyrektywa pocztowa nałożyła na państwa członkowskie UE obowiązek zapewnienia usług powszechnych dla wszystkich obywateli na terytorium całego kraju, o określonej jakości i przystępnej cenie. Operator wyznaczony, nieważne czy będzie to PGP, Integer czy nadal Poczta Polska zawsze będzie musiał stawiać dobro obywateli ponad zysk, a na straży właściwego postępowania stał będzie UKE. Na szczęście dla firm prawo unijne nakazuje państwom członkowskim stworzenie takiego modelu finansowania , aby operatorzy na świadczeniu usługi powszechnej nie byli stratni, np. otrzymując rekompensatę. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję
Rząd chce dopieścić Pocztę Polską: projekt nowelizacji prawa pocztowego ma zagwarantować państwowemu operatorowi obsługę przesyłek sądowych i prokuratorskich. A klientom odebrać prawo do odszkodowania za zgubione listy zwykłe. W połowie 2015 r. Poczta Polska uwolniła się od widma prywatnej konkurencji. Państwo na 10 lat dało jej status operatora wyznaczonego, który świadczy tzw. usługę powszechną (która wiąże się z dotacjami). Kilka miesięcy później Poczta odzyskała kontrakt na doręczanie przesyłek sądowych i prokuratorskich, które w latach 2014-15 obsługiwała prywatna Polska Grupa Pocztowa (konsorcjum InPostu i Ruchu). Poczta wygrała ten przetarg oferując cenę aż o 180 mln zł niższą niż PGP (293 mln zamiast 475 mln zł), a to zdaniem ekspertów ekonomicznie niewykonalne. Dlatego wszyscy spodziewali się, że Poczta będzie na gwałt szukać pieniędzy, by zasypać dziurę. Na tym jednak nie koniec – na początku lutego do konsultacji publicznych trafił kuriozalny projekt zmiany prawa pocztowego. Resort infrastruktury, który nadzoruje Pocztę, proponuje, by przyznać jej ustawowy monopol na doręczanie przesyłek sądowych i prokuratorskich. Uzasadnienie? Raport UKE dotyczący jakości obsługi przesyłek sądowych przez PGP z samego początku działalności w 2014 r. Jak wytyka Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych – raport nie jest ostateczny i oprotestowany przez samą PGP. Co więcej, zdaniem związku, w ciągu pierwszych 9 miesięcy obsługi sądów Poczta Polska musiała zapłacić ponad 4,2 tys. kar za zgubienie bądź niewłaściwe doręczenie przesyłek. Koszt: ponad 6 mln zł. Prywatni pocztowcy zwracają też uwagę, że jeśli Poczta dostanie monopol na przesyłki sądowe, to już w 2019 r. za ich obsługę administracja państwowa będzie musiała zapłacić o ponad 250 mln zł więcej niż w 2018 r. Podobne zastrzeżenia zgłosiło też Ministerstwo Rozwoju. Po dwóch tygodniach z konsekwencji wprowadzenia pocztowego monopolu w tej dziedzinie zdał sobie sprawę także resort sprawiedliwości i zasugerował, by dla przesyłek sądowych Poczta Polska musiała stworzyć osobny cennik – góra 30 proc. ceny listu w usłudze powszechnej. Aby jeszcze bardziej ulżyć państwowemu operatorowi, resort infrastruktury proponuje, by znieść obowiązek wypłaty odszkodowań za zagubione przesyłki nierejestrowane. Tu tłumaczenie jest naprawdę kuriozalne. Ministerstwo powołuje się na informacje od Poczty Polskiej, która tylko w I półroczu 2016 r. rozpatrzyła ponad 13 tys. takich reklamacji i musiała wypłacić 2 mln zł odszkodowań. To dosłowny cytat z uzasadnienia ustawy. Związek prywatnych operatorów pocztowych stwierdza jasno: ten projekt ustawy to prawny bubel niezgodny przede wszystkim z unijną dyrektywą pocztową. Zakłada ona liberalizację rynku pocztowego, a specjalne względy dla operatora publicznego w dziedzinie doręczania przesyłek sądowych dopuszcza tylko wtedy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo państwa. Prywatni operatorzy zamierzają notyfikować rządowy projekt ustawy w Komisji Europejskiej. Jest więc szansa, że pomysł na konserwację pocztowego monopolu podzieli los podatku handlowego. W najnowszym "Newsweeku" historia Rafała Brzoski i jego InPostu. Rafał Brzoska blisko 10 lat temu rzucił rękawicę Poczcie Polskiej. Bitwę o rynek listów jednak przegrał, a przy tym wykrwawił się tak mocno, że teraz uratować go może tylko zagraniczny inwestor. Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo
Przykładem tego typu działań może być zlecenie udzielone z wolnej ręki Poczcie Polskiej SA przez ZUS na kwotę 1,2 mld zł, na okres czterech lat. W gronie instytucji starających się zmienić obecną sytuację na rynku znalazły się: Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych i największy niezależny operator pocztowy InPost. Branża pocztowa z niecierpliwością oczekuje nadejścia 2013 roku i tym samym pełnej liberalizacji rynku. Nie oznacza to jednak, że operatorzy – a zwłaszcza ci prywatni – w stagnacji czekają na planowane zmiany. Rok 2010 pokazał, że niezależne firmy pocztowe stały się realną konkurencją dla narodowego monopolisty – Poczty Polskiej, a ich działalność znacząco wpływa na kształt i jakość tego rynku. Nadal jednak są oni zmuszeni do walki nie tylko o udział w rynku, ale o ujednolicenie prawa i zapewnienie równego dostępu wszystkim operatorom do świadczenia usług pocztowych. Funkcjonowanie niepublicznych operatorów pocztowych budzi w Polsce szczególne zainteresowanie z uwagi na wielkość rynku pocztowego. Obecnie jego wartość szacowana jest na 7 mld zł. Dodatkowo, relatywnie wysoka rentowność działalności pocztowej oraz duży popyt wśród klientów oczekujących przełamania monopolu, zwiększa atrakcyjność tej gałęzi biznesu. Szacuje się, że przez polski rynek usług listowych przechodzi ok. 1,5 mld wysłanych listów. Do 2013 roku obszar zastrzeżony dla Poczty Polskiej - czyli przesyłki do 50 g - stanowi ok. 75 % całego rynku i generuje prawie połowę przychodów. Udział Poczty Polskiej w ogólnym wolumenie najlżejszych przesyłek w 2009 roku wyniósł 99,96%, a w przychodach osiągnął poziom 99,94%. W 2009 roku ogółem (w obrocie krajowym i zagranicznym) zrealizowano prawie 3,2 mld usług pocztowych (przesyłki z korespondencją, przesyłki reklamowe, paczki, druki bezadresowe). „Prywatni operatorzy pocztowi muszą tak modyfikować produkty i usługi, aby do momentu liberalizacji przepisów utrzymać swoją pozycję na rynku. Jednak – oprócz znacznych utrudnień związanych z dystrybucją listów do 50 g – problemem są niejasno formułowane przepisy prawa pocztowego, które umacniają pozycję monopolisty i dyskryminują niepubliczne firmy” – mówi Jacek Adamski, dyrektor Departamentu Ekonomicznego PKPP Lewiatan. „Od pięciu lat prowadzę otwartą politykę komunikacyjną zmierzającą do wyrównania zasad funkcjonowania operatorów prywatnych i Poczty Polskiej na rynku. Cieszę się, że coraz więcej tak znaczących instytucji wspiera nas w tych działaniach, a postulaty do zmiany regulacji prawnych stają się motorem do aktywizacji kolejnych firm. Mimo licznych utrudnień wynikających z prawa pocztowego, InPost systematycznie zdobywa coraz większe udziały poza obszarem zastrzeżonym dla operatora państwowego, oferując niższe ceny i lepsze usługi. Wykazujemy się elastycznością i dopasowaniem do potrzeb klienta, co także zapewnia nam sukces. Obecnie mamy już 10 % rynku, ale do końca 2012 roku planujemy zwiększyć ten udział do poziomu 18-20 %” – powiedział Rafał Brzoska, prezes InPost. Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych przy wsparciu PKPP Lewiatan i firmy InPost postulują wiele zmian prawnych pozwalających na zrównoważony rozwój sektora pocztowego w Polsce. Najważniejszymi kwestiami wymagającymi uregulowania są :• przyspieszenie prac w procesie legislacyjnym nowego Prawa pocztowego – 5 października 2010 roku Rada Ministrów przyjęła Założenia do projektu ustawy Prawo pocztowe, przedłożone przez ministra infrastruktury. Pomimo upływu sześciu miesięcy od przyjęcia założeń przez Radę Ministrów tok dalszych prac nad projektem ustawy nie jest znany. W harmonogramie prac legislacyjnych Rady Ministrów na 2011 rok projekt ustawy Prawo pocztowe nie został ujęty. W tej sytuacji koncentracja prac przesuwa się na rok przyszły i może spowodować zagrożenia w implementacji dyrektywy 2008/WE z dniem 31 grudnia 2012 roku.• nowelizacja przepisów artykułu 45 Ustawy Prawo pocztowe - artykuł 45 obowiązującej ustawy Prawo pocztowe określa, że potwierdzenie nadania przesyłki lub przekazu pocztowego wydane w placówce operatora publicznego ma moc dokumentu urzędowego. Obrót w tym obszarze jest znaczący i obejmuje takie podmioty jak sądy, prokuratury, policję, urzędy skarbowe, firmy windykacyjne oraz klientów tych instytucji. W skali roku liczbę nadawanych w tym obszarze przesyłek należy szacować na 150-200 milionów. Podtrzymywanie w formie niezmienionej przepisu, który umacnia pozycję monopolisty i znaczącą osłabia możliwości prywatnych operatorów. • ujednolicenie stawki podatku VAT na rynku pocztowym - od początku 2010 roku Poczta Polska – wykorzystując niedostosowanie prawa polskiego do ustawodawstwa Unii Europejskiej – świadczy dla części swych klientów usługi na zasadach preferencyjnych, wykorzystując podmiotowe zwolnienie z podatku VAT. Szczególne kontrowersje w kontekście stawek VAT na rynku pocztowym budzi „Przesyłka Aglomeracja”. Zarówno Poczta, jak i obsługiwane przez nią – w ramach przesyłki aglomeracyjnej – instytucje podlegają zwolnieniu z podatku VAT. Po wprowadzeniu przez Pocztę Polską nowej oferty, niezależni operatorzy pocztowi zaczęli tracić klientów i odnotowali spadek doręczonych przesyłek (w okresie styczeń-luty 2010 spadek o ok. 3%). Stało się tak, ponieważ Poczta Polska w ramach „Przesyłki Aglomeracja” wykorzystuje podmiotowe zwolnienie z podatku VAT.• nowelizacja przepisów dotyczących przekazów pocztowych – usługa doręczania i przyjmowania przekazów pocztowych nie jest już usługą zastrzeżoną dla operatora państwowego. Jednak w praktyce jego monopol nadal jest utrzymany. „Celem naszej organizacji jest reagowanie na bieżąco i punktowanie przepisów prawa pocztowego, które godzą w zasady zdrowej konkurencji. Mamy nadzieję, że im więcej instytucji przyłączy się do naszej inicjatywy, tym szybciej uda się nam wywołać reakcje prowadzące do zmian w regulacjach. Pragnę podkreślić, że robimy to nie tylko w imię prywatnych firm, ale nas wszystkich, czyli klientów. Uważam, iż uczciwe zasady pozwolą skutecznie zweryfikować jakość obsługi i standardy poszczególnych operatorów. Operator państwowy, który teraz powinien wykorzystać ostatnie dwa lata na efektywną poprawę swoich standardów traci czas na utrudnianie funkcjonowania niepublicznym operatorom. Liczymy, że nasze działania i postulaty wpłyną na ukrócenie tego typu praktyk” – powiedział Wiesław Klimaszewski, prezes Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów PocztowychNiezależni operatorzy pocztowi chcą nadal rozwijać swoją działalność w Polsce, przyczyniając się do zwiększenia konkurencyjności tego rynku i stwarzania nowych miejsc pracy. Wsparcie instytucji państwowych jest niezbędne do zapewnienia równych zasad funkcjonowania i konkurencji poszczególnych podmiotów działających na rynku usług pocztowych.
Uchwała stwierdzała zaistnienie licznych uchybień, o których sygnalizowali członkowie Stowarzyszenia, a także te, których - jako sędziowie - członkowie Zarządu zaznali osobiście, prowadząc - czy raczej odwołując - posiedzenia. Na uchwałę Iustitii zareagował Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych, którego prezes Zarządu, dr Rafał Zgorzelski, wystosował w dniu 4 lutego 2014 r. list do Prezesa "Iustitii" (wysłany drogą elektroniczną - drogą pocztową nie dotarł do dziś). Z listu wynika, że żadne, najmniejsze uchybienia w pracy nowego operatora pocztowego nie miały i nie mają miejsca. Oto treść listu: "Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych (dalej jako: „Związek Pocztowy") z wielką uwagą zapoznał się z treścią przyjętej w dniu 1 lutego 2014 r. przez Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia" Uchwały dotyczącej sytuacji, w jakiej znalazło się polskie sądownictwo po zmianie operatora świadczącego Mu usługi pocztowe. Związek Pocztowy, którego Polska Grupa Pocztowa jest Członkiem Założycielem, wyraża swoje głębokie zaniepokojenie faktem tak intensywnego kwestionowania w mediach rzetelności nowego operatora pocztowego i to już od pierwszych dni świadczenia przez niego usługi na rzecz polskiego Wymiaru Sprawiedliwości. Związek Pocztowy analizuje wszelkie sygnały, a także dezawuuje te z nich, które mają charakter nieuprawnionej dezinformacji oraz mijających się z prawdą doniesień z gatunku taniej sensacji. Z jeszcze większą uwagą wsłuchujemy się w te wszystkie poglądy, których celem jest rzeczywista chęć usprawniania procesów operacyjnych obsługi korespondencji nadawanej przez sądy powszechne i prokuratury. Związek Pocztowy analizuje liczne sygnały i monitoruje proces świadczenia usługi, podobnie jak wcześniej objął pełnym monitoringiem całą procedurę przetargową. Wszystkie zgłoszenia są procedowane w trybie indywidualnym. Niestety, z przykrością zauważamy, że kluczowa ich część nosi charakter pomówień nie mających żadnego odzwierciedlenia w faktach. Informacje te natomiast powodują głęboki chaos oraz niepokój różnych środowisk, w tym prawniczych, czego pokłosiem są Uchwały różnych szanowanych gremiów. Związek Pocztowy z całą stanowczością stwierdza, że: W związku z zaniepokojeniem Środowiska Polskich Sędziów reprezentowanego przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia" Związek Pocztowy uprzejmie prosi i zarazem deklaruje zaaranżowanie spotkania z reprezentatywną delegacją Polskiej Grupy Pocztowej celem omówienia wszelkich wątpliwości oraz uzgodnienia zasad dalszej współpracy. Zarówno dla Polskiej Grupy Pocztowej jak i Związku Pocztowego Państwa opinie są bardzo ważne. Prosimy o pozytywne przyjęcie wniosku oraz wskazanie możliwego terminu spotkania." Z ostatniej chwili: Polska Grupa Pocztowa SA odmówiła poddania się kontroli Urzędu Komunikacji Elektronicznej, która miała być przeprowadzona na wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości. PGP zakwestionowała fakt, że decyzję o przeprowadzeniu kontroli zamiast Prezesa UKE podpisał zastępca prezesa. Stowarzyszenie nie rozumie, dlaczego - skoro wszystko jest w idealnym porządku, a "prawdziwa cnota krytyk się nie boi", jak pisał Ignacy Krasicki, to dlaczego kontrola, która przecież wykazałaby na pewno niesłuszność wszystkich zarzutów, jest PGP nie w smak?
W dniu 1 lutego 2014 r. Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" przyjął uchwałę w przedmiocie sytuacji, do jakiej doszło w wyniku zmiany operatora pocztowego obsługującego polskie sądownictwo. Uchwała stwierdzała zaistnienie licznych uchybień, których zaistnienie sygnalizowali nam członkowie Stowarzyszenia, a także te, których - jako sędziowie - członkowie Zarządu zaznali osobiście, prowadząc - czy raczej odwołując - posiedzenia. Na uchwałę sędziów zareagował Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych, którego prezes Zarządu, dr Rafał Zgorzelski, wystosował w dniu 4 lutego 2014 r. list do Prezesa "Iustitii". "List powinien nas bardzo zadowolić, ponieważ wynika z niego, że żadne, najmniejsze uchybienia w pracy nowego operatora pocztowego nie miały i nie mają miejsca" - komentują (wydaje się, że z drobną ironią) sędziowie. Zapraszamy do zapoznania się z listem. "Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych (dalej jako: „Związek Pocztowy”) z wielką uwagą zapoznał się z treścią przyjętej w dniu 1 lutego 2014 r. przez Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Uchwały dotyczącą sytuacji, w jakiej znalazło się polskie sądownictwo po zmianie operatora świadczącego Mu usługi pocztowe. Związek Pocztowy, którego Polska Grupa Pocztowa jest Członkiem Założycielem, wyraża swoje głębokie zaniepokojenie faktem tak intensywnego kwestionowania w mediach rzetelności nowego operatora pocztowego i to już od pierwszych dni świadczenia przez niego usługi na rzecz polskiego Wymiaru Sprawiedliwości. Związek Pocztowy analizuje wszelkie sygnały, a także dezawuuje te z nich, które mają charakter nieuprawnionej dezinformacji oraz mijających się z prawdą doniesień z gatunku taniej sensacji. Z jeszcze większą uwagą wsłuchujemy się w te wszystkie poglądy, których celem jest rzeczywista chęć usprawniania procesów operacyjnych obsługi korespondencji nadawanej przez sądy powszechne i prokuratury. Związek Pocztowy analizuje liczne sygnały i monitoruje proces świadczenia usługi, podobnie jak wcześniej objął pełnym monitoringiem całą procedurę przetargową. Wszystkie zgłoszenia są procedowane w trybie indywidualnym. Niestety, z przykrością zauważamy, że kluczowa ich część nosi charakter pomówień nie mających żadnego odzwierciedlenia w faktach. Informacje te natomiast powodują głęboki chaos oraz niepokój różnych środowisk, w tym prawniczych, czego pokłosiem są Uchwały różnych szanowanych gremiów. Związek Pocztowy z całą stanowczością stwierdza, że: - nie jest prawdą, iż zasadą jest nieodbieranie listów z sądów w terminie; - nie jest prawdą, że do kancelarii adwokackich i radcowskich dociera tylko nikły procent przesyłek; - nie jest prawdą, że adresaci wezwań nie otrzymują awizo ze wskazaniem miejsca, dni i godzin odbioru korespondencji; - nie jest prawdą, że Polska Grupa Pocztowa udostępnia sieć o mniejszym nasyceniu niż poprzedni operator realizujący usługi na rzecz Wymiaru Sprawiedliwości, a wręcz odwrotnie, punkty odbioru przesyłek funkcjonują zasadniczo dłużej i większa ich część, niż w przypadku poprzedniego operatora, również w soboty i niedziele; - nie jest prawdą, iż od osób odbierających korespondencję nie żąda się okazania dokumentu tożsamości; - nie jest prawdą, że Polska Grupa Pocztowa doręcza uszkodzone przesyłki bądź „wyrzuca” je w przypadkowych miejscach – w ostatnich dniach natomiast było co najmniej kilka takich sytuacji w przypadku poprzedniego operatora pocztowego, choć nie wzbudza to szerszego zainteresowania mediów; - nie jest prawdą, że osoby wydające przesyłki nie znają przepisów określających zasady postępowania z korespondencją; - nie jest prawdą, iż sądy nie otrzymują zwrotnych potwierdzeń odbioru wezwań i zawiadomień za przyczyną Polskiej Grupy Pocztowej Nie jest znany nam nawet jeden przypadek odroczenia z tego powodu rozprawy lub posiedzenia; - nie jest prawdą, że Centrum Zakupów dla Sądownictwa przy wyborze operatora pocztowego kierowało się jedynie kryterium ceny. Polska Grupa Pocztowa musiała spełnić cały szereg warunków, podobnie jak inni pretendenci do kontraktu, a także zagwarantować świadczenie usługi w standardzie nie gorszym niż poprzedni operator pocztowy. Ponadto już dziś wdrażane są przez nią rozwiązania, które do tej pory nie funkcjonowały, jak np. Elektroniczne Potwierdzenie Odbioru (w Białymstoku), które przyśpieszy proces obiegu zpo i usprawni funkcjonowanie Wymiaru Sprawiedliwości; - nie jest prawdą, że przedstawiciele Polskiej Grupy Pocztowej nie dostrzegają problemów i nie podejmują działań mających na celu możliwie najszybsze ich rozwiązanie. Prawdą jest natomiast to, że odnotowano próby wymuszania na nich działań niezgodnych z prawem, np. wydawania korespondencji osobom nieuprawnionym do jej odbioru lub wybiórcze odbieranie przesyłek przez niektóre kancelarie, bo wygodna jest „awizacja” pozostałych z nich; - nie jest prawdą, że placówki pocztowe udostępniane przez Polską Grupę Pocztową nie spełniają „minimalnych warunków godnościowych”. Dokładnie taką samą siecią, która liczy sobie ponad 3700 placówek prowadzonych przez prywatnych przedsiębiorców dysponuje poprzedni operator pocztowy. Są one – w przypadku poprzedniego operatora – zlokalizowane w sklepach monopolowych, sklepach spożywczych, przy noclegowniach, drogeriach, w sklepach z artykułami AGD, domach prywatnych, w sklepach z kosmetykami, kioskach, sklepach rybnych, piekarniach, zakładach fotograficznych itp., tyle, że przez całe lata nie budziło to społecznego zainteresowania (mimo, że sieć ta, w przeciwieństwie do tej udostępnianej przez Polską Grupę Pocztową była budowana za państwowe pieniądze) i oburzenia (na Państwa życzenie udostępnimy dokumentację zdjęciową). W związku z zaniepokojeniem Środowiska Polskich Sędziów reprezentowanego przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” Związek Pocztowy uprzejmie prosi i zarazem deklaruje zaaranżowanie spotkania z reprezentatywną delegacją Polskiej Grupy Pocztowej celem omówienia wszelkich wątpliwości oraz uzgodnienia zasad dalszej współpracy. Zarówno dla Polskiej Grupy Pocztowej jak i Związku Pocztowego Państwa opinie są bardzo ważne. Prosimy o pozytywne przyjęcie wniosku oraz wskazanie możliwego terminu spotkania."
ogólnopolski związek pracodawców niepublicznych operatorów pocztowych