opinia rzecznika generalnego tsue frankowicze
20 lutego 2023, 12:43. Agencja ratingowa Moody's ocenia, że opinia rzecznika generalnego TSUE w sprawie hipotek walutowych jest negatywna dla oceny kredytowej polskich banków. Fitch wskazuje, że banki prawdopodobnie przyspieszą zawiązywanie rezerw i mogą ponieść większe straty z tytułu portfeli kredytów hipotecznych we frankach
Opinia rzecznika generalnego nie przesądza, jaki ostatecznie będzie wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który mamy poznać mniej więcej w połowie 2023 r. Nie mniej prawnicy reprezentujący stronę frankowiczów są dobrej myśli. – Opinia rzecznika jest bardzo istotna, ponieważ przeważnie pokrywa się z wyrokami TSUE.
Zdaniem Rzecznika Generalnego w przypadku uznania, że umowa kredytu między bankiem a kredytobiorcą jest od początku nieważna z powodu zawarcia w niej przez bank nieuczciwych warunków umownych, bank nie ma prawa domagać się od konsumenta jakichkolwiek innych świadczeń oprócz zwrotu wypłaconego kapitału i zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie o
Opinia rzecznika generalnego w sprawach połączonych C-29/22 P, C-44/22 P KS i KD przeciwko Conseil e. a. bg es cs da de et el en fr hr ga it lv lt hu mt nl pl pt ro sk sl fi sv
Wydanie opinii przez Rzecznika Generalnego TSUE z dnia 16 lutego 2023 roku wpłynęło niewątpliwie na oferowane przez banki warunki ugodowe. Opinia Rzecznika wskazuje, w jakim kierunku najprawdopodobniej pójdzie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydając wyrok w sprawie możliwości dochodzenia wynagrodzenia za korzystanie z
nonton film fifty shades darker 2017 netflix. CO POWIE TRYBUNAŁ Pytania skierowane przez polski sąd do Luksemburga dotyczą ewentualnego rozszerzenia wyjątkowej możliwości zastępowania nieuczciwych postanowień umowy kredytu, zamiast poprzestania na ich eliminacji, zwłaszcza wbrew woli konsumenta. – W świetle przygotowanej w tej sprawie przed wakacjami opinii rzecznika generalnego TSUE oraz dotychczasowego orzecznictwa bardzo wątpliwe jest, aby Trybunał zmienił stanowisko i dopuścił „ratowanie” umowy w przypadkach, gdy nie jest to podyktowane ochroną interesów konsumenta. W praktyce dla frankowiczów oznacza to dwie możliwości: umowa kredytu będzie obowiązywać dalej bez mechanizmu indeksacji walutowej, a więc jako tzw. kredyt „czysto złotowy”, zachowując jednak dotychczasowe oprocentowanie takie samo jak kredyty we frankach (LIBOR); ewentualnie umowa kredytu będzie w całości nieważna. Oba te rozwiązania są dla frankowiczów korzystne – mówi „Rz” Marcin Szymański, adwokat prowadzący sprawy indywidualne i zbiorowe frankowiczów przeciwko bankom. Więcej na
Zanosi się na sukces polskich frankowiczów w Europie? Rzecznik generalny TSUE podpowiada polskim sędziom jak żyćSąd nie powinien próbować „zalepiać” luk, powstałych w umowie kredytowej po wyrzuceniu z niej nieuczciwych zapisów, przepisami czerpiącymi z „zasady słuszności” lub „ustalonych zwyczajów”. Powinien tylko sprawdzić czy umowę pozbawioną nieuczciwych fragmentów da się dalej wykonywać – ogłosił dziś rzecznik generalny europejskiego sądu TSUE, rozpatrując sprawę polskich kredytobiorców frankowych. Co to może oznaczać dla frankowiczów i banków walczących z nimi w sądach?Opinia dotyczy sprawy klientów, którzy w 2008 r. zaciągnęli w Raiffeisen Banku umowę o kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego. Zasady indeksacji, jak to zwykle bywa, zostały dość nieprecyzyjnie określone w regulaminie (standardzik: brak dokładnego określenia mechanizmu ustalania kursów potrzebnych do spłacania rat w złotych). Klienci – to też standardzik – poszli do sądu i zażądali unieważnienia umowy ze względu na zawarte w niej nieuczciwe również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]Oczywiście w tle była kwestia zmieniającego się w bardzo niekorzystnym kierunku kursu franka szwajcarskiego. Gdyby frank był nadal po 2 zł, to zapewne nieprecyzyjne postanowienia umowy nie kłułyby klientów w oczy do tego stopnia, żeby od razu żądać w sądzie unieważnienia umowy. Ale trudno czynić klientowi zarzut z tego, iż przejął się sprawą akurat wtedy, gdy kredyt przestał być w sądzie argumentowali, że bez wyrzucenia spornej klauzuli umowy nie da się dalej wykonywać, choć dopuszczali możliwość jej dalszego istnienia jako umowy złotowej opartej o stawkę LIBOR. Sąd Okręgowy, który zmierzył się z tą sprawą, podrapał się w głowę i skierował tzw. pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), żeby upewnić się czy dobrze rozumie dyrektywę 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach też: Sąd Najwyższy ostry jak chilli. Nie wystarczy, że bank poinformował klienta o ryzyku walutowym. Powinien też zadbać o to, by…Polski sąd ma wątpliwości. TSUE ma już prawie gotową podpowiedźWątpliwość polskiego sądu była następująca: czy można wprowadzić w umowie zmiany, które spowodują, że stanie się ona z jednej strony uczciwa, a z drugiej strony wciąż „strawna” z punktu widzenia relacji klient-bank? No bo tak: z jednej strony upadek umowy może być niekorzystny dla konsumenta (musi natychmiast spłacić bank, zwracając kwotę, którą otrzymał na starcie). A z drugiej – pomysł z zamianą kredytu na złotowy ze stawką LIBOR jest dość kontrowersyjny, bo powstaje w ten sposób coś a la świnia ze skrzydłami, czyli kredyt złotowy z oprocentowaniem „frankowym” (choć są wyroki w polskich sądach, które przyjmują ten punkt widzenia jako „karę” dla banku sporządzającego nieuczciwą umowę).TSUE na razie jeszcze odpowiedzi do polskiego sądu nie wysłał, ale właśnie ukazało się stanowisko tzw. rzecznika generalnego, który przedstawi je sędziom TSUE. Historia pokazuje, że w przygniatającej większości przypadków ostateczny pogląd TSUE jest stuprocentowo zbieżny z opinią rzecznika generalnego, który wnikliwie bada sprawę, a pozostali sędziowie przyjmują jego analizy jak też: Zaskakująca porażka grupy 1700 frankowiczów. Zażądali unieważnienia umów kredytowych. Nic nie wskórali. Co to oznacza?Czytaj też: Świat się zmienia. Sąd Najwyższy powiedział głośno coś, o czym wcześniej bał się nawet pomyślećA co powiedział rzecznik, którym w tym przypadku (oznaczonym jako C-260/18) jest Giovanni Pitrucella? Ano powiedział, że prawo Unii Europejskiej nie pozwala na uzupełnienie luk w umowie powstałych po wyrzuceniu nieuczciwych warunków. Teoretycznie sąd mógłby próbować zapełnić takie luki przepisami o charakterze ogólnym i korygować umowę zgodnie z „zasadami słuszności lub ustalonych zwyczajów”, ale rzecznik powiedział, że to niestety stwierdził w swojej opinii, że jeśli unieważnienie umowy jest konsumentowi na rękę (lub jest dla niego neutralne), to takie stwierdzenie nieważności zawsze powinno być domyślną decyzją, przeważającą nad próbą „naprawiania” kontraktu między nim i bankiem. A jeśli klient miałby na takim unieważnieniu umowy stracić, to od biedy można próbować utrzymać w mocy te nieuczciwe warunki, które wciąż mu sprzyjają, wyrzucając tylko te dla niego niekorzystne. Ale nawet w takim przypadku nie można uzupełniać pisząc: nieuczciwy warunek zawsze należy wykluczyć i niczym go nie wolno zastępować. Jeśli sporny punkt określa główny przedmiot danej umowy i nie jest wyrażony prostym oraz zrozumiałym językiem, a zostanie uznany za nieuczciwy, to sąd może jedynie rozważyć skutki jego usunięcia. I nic więcej o tym: TSUE odpowiedział na trzy ważne pytania o franki. Czy to orzeczenie zatrzęsie polskimi sądami?Czytaj też: TSUE ostrzega, że nie wolno ograniczać odszkodowań wynikających z abuzywnościCzytaj też: Najsłynniejszy polski frankowicz powraca. Spróbuje udowodnić, że kredyt frankowy… narusza jego prawa człowieka. I nie jest bez szansMniej powodów do hamletyzowania w sądach?Co taki pogląd może oznaczać dla tej grupy frankowiczów, którzy toczą z bankami spory w sądach? Cóż, jeśli ten punkt widzenia zostanie przyjęty, to sądom w Polsce łatwiej będzie unieważniać umowy kredytowe. W oparciu o tę wykładnię unijnego prawa o nieuczciwych zapisach w umowach konsumenckich sędziowie w Polsce mieliby mniej powodów do hamletyzowania – przynajmniej w sytuacji, gdy klient dawałby zielone światło do unieważnienia umowy. Takie rozstrzygnięcie zawsze mogłoby być domyślnie przyjmowana zamiast dzielenia włosa na czworo i badania co by to wszystko oznaczało dla poszczególnych stron (także tej bankowej).Czytaj: Po jakim kursie klient ma spłacać kredyt, gdy z umowy wypadła klauzula walutowa? Sąd hamletyzujeCzytaj: Sąd Najwyższy wreszcie uśmiechnął się do frankowiczów? Koniec probankowej interpretacji art. 385 Kc
Hamses Offline Liczba postów: 3 Liczba wątków: 1 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 Czy ktoś bardziej zorientowany może napisać co ten wyrok tak naprawdę da frankowiczom? Czy należy czekać ze złożeniem pozwu na wyrok TSUE czy już teraz można składać sprawę? Edyta Wójcik Offline Junior Member Liczba postów: 19 Liczba wątków: 2 Dołączył: Mar 2019 Reputacja: 0 Mamy to! jest korzystna opinia TSUE: „W dzisiejszej opinii rzecznik generalny zaproponował stwierdzenie przez Trybunał, że prawo UE stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy uzupełnił luki w umowie – w zakresie nieuczciwych warunków umowy określających sposób i wysokość świadczenia, które prowadzą do niekorzystnego dla konsumenta upadku umowy – w drodze odwołania się do przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym, które przewidują, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Ponadto sąd krajowy zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku. Wola konsumenta, który uważa, że stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego warunku i utrzymanie umowy w mocy. Prawo UE sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli w tym zakresie ze strony samego konsumenta, utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umownych, które w chwili rozstrzygnięcia sporu są obiektywnie korzystne dla konsumenta. Wreszcie, do sądu krajowego należy dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru warunku oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych warunków” Hamses Offline Junior Member Liczba postów: 3 Liczba wątków: 1 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 Ok ale co w praktyce to zmienia? Edyta Wójcik Offline Junior Member Liczba postów: 19 Liczba wątków: 2 Dołączył: Mar 2019 Reputacja: 0 Narazie jest to opinia ale w lipcu w tej sprawie będzie wyrok. Wówczas moim zdaniem linia orzecznicza powinna się ujednolicić. Nie będzie już kombinowania sędziów którzy nie znają się na sprawach. Rzecznik Trybunału powiedział, że sąd polski, sąd krajowy umowę, która zawiera nieuczciwe warunki, może ograniczyć, czyli wyciąć z niej część i pozostawić ją w pozostałym zakresie, stwierdzić, że jest ona nieważna ALE NIE MOŻE JEJ DOWOLNIE ZMIENIAĆ CZYLI NP DODAĆ DO NIEJ KURS NBP a to teraz robili mniej obeznani sędziowie. Druga ważna sprawa to Rzecznik powiedział, że to konsument może powiedzieć sądowi, że dla niego nieważność umowy jest niewygodna i on by chciał jednak umowę utrzymać w mocy. Trybunału powiedział, że to konsument na końcu, jak już sąd ustali, co jest uczciwe, co jest nieuczciwe, może wstać i powiedzieć: Ja bym jednak chciał tę umowę wykonywać a nie unieważnić. To konsument będzie mógł wybrać jakie rozwiązanie jest dla niego w danym momencie korzystniejsze Hamses Offline Junior Member Liczba postów: 3 Liczba wątków: 1 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 Ok ale to oznacza większe szanse na wygranie w sprawie frankowej czy że sprawy będą trwały krócej czy że teraz już każda sprawa frankowa będzie wygrana?? tukson Offline Junior Member Liczba postów: 9 Liczba wątków: 0 Dołączył: Oct 2018 Reputacja: 0 Bystry67 Offline Junior Member Liczba postów: 37 Liczba wątków: 3 Dołączył: Oct 2018 Reputacja: 0 Tutaj dobrze wytłumaczone co i jak i dlaczego powstała taka opinia i co ona nam da: "Postępowanie prejudycjalne służy zapewnieniu jednolitej wykładni i stosowania prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich UE – w przypadku, gdy do rozstrzygnięcia sporu zawisłego przed sądem krajowym niezbędne jest dokonanie wykładni prawa UE, sąd ten może zwrócić się w tym celu do Trybunału z pytaniem prejudycjalnym. Istotnym elementem postępowania przed Trybunałem w Luksemburgu jest przedstawiana przez Rzecznika Generalnego uzasadniona opinia, wydawana w ważniejszych sprawach przy zachowaniu bezstronności. Uwzględniając różnice wynikające z odrębnych rozwiązań systemów prawnych państw członkowskich Rzecznik Generalny dokonuje wszechstronnej analizy problemu prawnego zapewniając sędziom Trybunału niezależny ogląd na sprawę." Siocjate Offline Junior Member Liczba postów: 2 Liczba wątków: 0 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 No właśnie to ja mam tylko pytanie czy nie cieszymy się za wcześnie i czy nie lepiej poczekać jeszce na wyrok. Ponadto co dokładnie zmieni się w sytuacji typowego frankowicza jak już ten wyrok zostanie wydany bo wszędzie głośno się o tym mówi ale brak konkretów? Kredidii Offline Junior Member Liczba postów: 3 Liczba wątków: 0 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 (05-15-2019, )Siocjate napisał(a): No właśnie to ja mam tylko pytanie czy nie cieszymy się za wcześnie i czy nie lepiej poczekać jeszce na wyrok. Ponadto co dokładnie zmieni się w sytuacji typowego frankowicza jak już ten wyrok zostanie wydany bo wszędzie głośno się o tym mówi ale brak konkretów? Zmieni się oczekiwanie na rozstrzygnięcie. Teraz pewnie ludzie rzucą się do sądów chociaż nawet dokładnie nie wiedzą co się w orzecznictwie dzieje Bystry67 Offline Junior Member Liczba postów: 37 Liczba wątków: 3 Dołączył: Oct 2018 Reputacja: 0 Póki co to mamy opinie Rzecznika TSUE i nic więcej. Rzecznik coś powiedział co nie jest absolutnie wiążące dla żadnego sądu. Na dzień dzisiejszy nasza sytuacja jest dokładnie taka sama jak sytuacja frankowiczów w 2018 czy w 2017 r. Należy poczekać na wyrok Trybunału i dopiero później obserwować procesy. Już wynika z wypowiedzi banków, że ten wyrok im w niczym nie będzie przszkadzał i mają jeszcze 100 pomysłów jak udowodnić w sądzie, że umowy frankowe są ok i wcale nie trzeba ich unieważniać. Tak więc najpierw wyrok a później zobaczymy co będą robić sędziowie. Nie ważne też czy Trybunał wyrok wyda korzystny czy nie i tak my nadal musimy stawiać czoła armii super wyspecjalizowanych prawników banków i wydawać pieniądze na równie dobre kancelarie.
Masz kredyt we frankach? Idź do sądu Data utworzenia: 16 maja 2019, 9:00. To prawdziwy przełom dla osób męczących się ze spłatą kredytu we franku szwajcarskim. 14 maja rzecznik generalny TSUE, Giovanni Pitruzella ogłosił opinię bardzo korzystną dla frankowiczów. Polskie sądy będą musiały od teraz albo usunąć niekorzystne dla klienta zapisy, albo unieważnić całą umowę, w której jest stroną poszkodowaną. Chodzi o to, by zlikwidować nieuczciwą przewagę banków. Franki Foto: 1. Czy warto iść do sądu? Orzeczenie TSUE dotyczy wszystkich umów frankowych, bez względu na to, kiedy zostały zawarte. Co więcej, może być pomocne również dla kredytobiorców złotówkowych, którzy mają w swoich umowach niekorzystne dla nich zapisy. Postanowienia rzecznika generalnego TSUE jest wiążące dla polskich sądów. To oznacza, że nie mogą traktować jego stanowiska wyłącznie jako wskazówki, lecz muszą się zastosować do wytycznych. Inaczej mogą mieć duże nieprzyjemności. Sprawa może ciągnąć się naprawdę długo. Jednak polscy sędziowie nabierają coraz większej wprawy w orzekaniu w kwestiach frankowiczów i stopniowo przyspieszają. Zobacz także 2. Jakie banki są „winne”? Problem dotyczy większości (99 proc.) banków udzielających kredytów frankowych (chodzi przede wszystkim o umowy indeksowane i denominowane). Wybiegi dające bankowi przewagę są przeróżne, ale przede wszystkim chodzi jednak o:- samodzielne ustalanie kursu i oprocentowania, - dodatkowe, bardzo wysokie opłaty (np. 600 zł za wydruk historii rachunku),- brak informacji o ryzyku. Jeśli chcesz dowiedzieć się, czy w twojej umowie znajdują się niekorzystne zapisy, masz kilka możliwości. Możesz zwrócić się do Rzecznika Konsumentów, UOKiK lub do stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”. – Wystarczy wysłać nam mailem umowę kredytową, a my podpowiemy, co konsument może zrobić – mówi nam Arkadiusz Szcześniak, prezes stowarzyszenia. 3. Ile można na tym zyskać? Sąd może orzec unieważnienie niezgodnych z prawem zapisów w umowach lub całych umów kredytowych. Decyzja o tym, czy umowa pozostanie aktywna, należy do konsumenta. Jeśli uzna on, że nie leży to w jego interesie, sąd orzeknie o nieważności umowy. To oznacza, że kredytobiorca musi zwrócić bankowi kwotę kredytu (na dzień podpisania umowy, bez przewalutowania!) pomniejszoną o dotychczasowe wpłaty. Bank traci w tym momencie cały zarobek odsetkowy, opłaty związane z uruchomieniem kredytu i ponosi całkowite koszty jego uruchomienia plus koszty procesowe. Kredytobiorca może w tym momencie zaciągnąć inny kredyt na spłatę pozostałego zobowiązania lub sprzedać nieruchomość. – W wielu przypadkach może się jednak okazać, że kredyt został już częściowo lub całkowicie spłacony – wyjaśnia Arkadiusz Szcześniak. 4. Co zrobić, jeśli umowa kredytowa zaginęła? Tutaj sprawa jest bardzo prosta. Bank ma obowiązek wydać klientowi kopię zawartej umowy. Jeśli tego nie zrobi, może ponieść konsekwencje prawne. 5. Czy roszczenie może się przedawnić? Pamiętaj, że roszczenia wynikające z umów kredytowych mają datę ważności i przedawniają się po 10 latach. Można jednak przerwać bieg przedawnienia! Wystarczy np. złożyć wniosek o zawezwanie do próby ugodowej przed sądem. Nawet jeśli bank będzie niechętny, proces przedawnienia zostanie przerwany. Dokumenty ugody można bezpłatnie uzyskać w Stowarzyszeniu lub odpłatnie w kancelarii prawnej. Trzeba się też liczyć z opłatą sądową i za pełnomocnictwo. 6. Co mają zrobić osoby, które batalię sądową mają już za sobą? Dla takich klientów orzeczenie TSUE również jest pomocne. Jeśli zakończyłeś już walkę z bankiem, ale wyrok nie jest pomyślny, możesz zwrócić się bezpośrednio do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej lub złożyć skargę nadzwyczajną. Niebywałe! W ten sposób PiS "załatwi" nauczycieli?! Uważaj! Znowu oszukują na pietruszce Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Zapisy umów kredytowych odnoszących się do waluty obcej, w szczególności do franka szwajcarskiego, od kilku lat stanowią pole do zagorzałej dyskusji i stanowią przedmiot licznych postępowań sądowych, choć samym sędziom nie rzadko sprawy te spędzają sen z powiek, a to dlatego, że brak jest jednolitego stanowiska w tym zakresie i w sumie to nie wiadomo co z takimi umowami dalej robić. Z dylematem tym bardzo sprytnie poradził sobie Sąd Okręgowy w Warszawie, który skierował do Trybunału Sprawiedliwości wniosek o wydanie wyroku prejudycjalnego w sprawie C-260/18 Dziubak, pytając o wykładnię dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Trybunał Sprawiedliwości wyroku co prawda jeszcze nie wydał, lecz pojawiła się już opinia Rzecznika Generalnego TSUE, a jak pokazuje praktyka, orzeczenia Trybunału zwykle w 100% opierają się na sporządzonych opiniach, frankowicze mogą więc z ulgą odetchnąć. Zanim jednak przejdziemy do omówienia wniosków, które Rzecznik Generalny przedstawił w swojej opinii, przybliżymy czym właściwie jest pytanie prejudycjalne i w jakich okolicznościach zostało zadane przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Otóż, instytucja pytania prejudycjalnego uregulowana została zarówno w Traktacie o Unii Europejskiej, jak i w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, i umożliwia ona sądom państw członkowskich Unii Europejskiej zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem, jeżeli sąd państwa członkowskiego poweźmie wątpliwości w zakresie wykładni Traktatów lub ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii. NASZA BEZPOŚREDNIA RELACJA Z OGŁOSZENIA OPINII TSUE Sprawa C-260/18, Dziubak Orzeczenia wydane przez TSUE we wskazanej procedurze mają moc wiążącą, a więc muszą być respektowane, nie tylko przez sąd, który zwrócił się z danym pytaniem prejudycjalnym, lecz również przez inne sądy krajowe, zatem korzystny wyrok TSUE dla frankowiczów w sprawie Dziubak będzie musiał być brany pod uwagę również w innych postępowaniach sądowych dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Wątpliwości, które skłoniły Sąd Okręgowy w Warszawie do wystąpienia z wnioskiem o wydanie pytania prejudycjalnego powstały natomiast, można powiedzieć, w standardowej sprawie, jakich setki się toczy przed sądami w całej Polsce z zakresu kredytów we frankach szwajcarskich. Powodowie, czyli państwo Dziubak, w dniu 14 listopada 2008 r. zawarli z bankiem umowę o kredyt hipoteczny, indeksowany do franka szwajcarskiego. Zgodnie z tą umową bank udzielił powodom kredytu w kwocie określonej w umowie, który został im wypłacony w złotych polskich. Zasady indeksowania kredytu do waluty obcej zostały ustalone w Regulaminie kredytu hipotecznego, zgodnie z którym wypłata kredytu następowała według kursu waluty nie niższego niż kurs kupna ustalany zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku w momencie wypłaty środków z kredytu. Saldo zadłużenia wyrażone natomiast zostało we franku szwajcarskim i obliczane według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. Raty kredytu podlegające spłacie również wyrażone zostały we franku szwajcarskim. W dniu wymagalności poszczególnych rat, pobierane one były z rachunku bankowego prowadzonego w złotych, według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty kredytu. W związku z powyższym, kredytobiorcy wystąpili wobec banku o zwrot kwot zapłaconych na jego rzecz w trakcie wykonywania umowy o kredyt hipoteczny, bowiem w ich ocenie postanowienia umowy dotyczące zasad indeksowania kredytu do waluty obcej mają charakter warunków nieuczciwych (niedozwolonych) w rozumieniu dyrektywy, a zatem pobranie kwot obliczonych na podstawie tych postanowień należy uznać za pozbawione podstawy prawnej. Kredytobiorcy we wniesionym powództwie podnosili, że kurs franka szwajcarskiego, według którego określa się wysokość salda zadłużenia oraz wysokości rat, wynika z Tabeli jednostronnie ustalanej przez bank. W konsekwencji to bank autorytarnie określa wysokość wyrażonego w walucie obcej salda kredytu oraz swobodnie określa wynik przeliczenia wyrażonej w walucie obcej raty kredytu na kwotę w złotych polskich, którą kredytobiorcy zobowiązani są spłacić. Powodowie nie kwestionowali skuteczności zawartego w umowie kredytu postanowienia, zgodnie z którym kredyt jest indeksowany do waluty obcej. Jednocześnie w ich ocenie uznanie postanowienia regulującego sposób określania kursu franka szwajcarskiego za niedozwolone, a więc nie wiążące konsumentów, uniemożliwia określenie kursu waluty. Niemożliwe jest tym samym ustalenie wysokości zobowiązania stanowiącego podstawę naliczania odsetek oraz wysokości rat podlegających spłacie. W ocenie kredytobiorców nie jest również możliwe uzupełnienie tej luki, a to ze względu na brak odpowiednich przepisów dyspozytywnych. Zachodzi zatem przypadek, gdy dalsze obowiązywanie całej umowy nie jest możliwe. W konsekwencji zdaniem powodów należy przyjąć, że umowa jest nieważna, a strony są zobowiązane do zwrotu tego, co sobie wzajemnie świadczyły. W sytuacji jednak, gdyby sąd nie uwzględnił żądania stwierdzenia nieważności umowy, kredytobiorcy wskazują, że w przypadku przyjęcia, iż nie jest możliwe zastosowanie mechanizmu indeksowania ustalonego w umowie kredytu, możliwe jest wykonanie umowy w oparciu o kwotę kredytu o ustaloną w umowie, wyrażoną w złotych polskich, oraz określone w umowie oprocentowanie oparte o zmienną stopę LIBOR oraz stałą marżę banku. W tak przedstawiającym się stanie faktycznym Sąd Okręgowy w Warszawie powziął wątpliwości co do wykładni prawa unijnego i we wniosku o wydanie wyroku prejudycjalnego zadał cztery pytania: 1) Czy art. 1 ust. 2 oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy pozwala na przyjęcie, że jeśli skutkiem uznania określonych postanowień umownych, określających sposób spełnienia świadczenia przez strony (jego wysokość), za nieuczciwe warunki umowne miałby być niekorzystny dla konsumenta upadek całej umowy, możliwe jest wypełnienie luk w umowie nie w oparciu o przepis dyspozytywny stanowiący jednoznaczne zastąpienie nieuczciwego warunku, ale w oparciu o przepisy prawa krajowego, które przewidują uzupełnienie skutków czynności prawnej wyrażonych w jej treści również przez skutki wynikające z zasad słuszności (zasad współżycia społecznego) lub ustalonych zwyczajów? 2) Czy ewentualna ocena skutków upadku całej umowy dla konsumenta powinna następować przy uwzględnieniu okoliczności istniejących w chwili jej zawarcia, czy też w chwili zaistnienia sporu pomiędzy stronami odnośnie do skuteczności danej klauzuli (powołania się przez konsumenta na jej abuzywność), i jakie ma znaczenie stanowisko wyrażane w toku takiego sporu przez konsumenta? 3) Czy możliwe jest utrzymanie w mocy postanowień stanowiących w myśl norm dyrektywy nieuczciwe warunki umowne, jeśli przyjęcie takiego rozwiązania byłoby w chwili rozstrzygnięcia sporu obiektywnie korzystne dla konsumenta? 4) Czy w świetle treści ust. 1 dyrektywy uznanie za nieuczciwe postanowień umownych określających wysokość i sposób spełnienia świadczenia przez strony może prowadzić do sytuacji, w której ustalony na podstawie treści umowy – z pominięciem skutków nieuczciwych warunków –kształt stosunku prawnego odbiegać będzie od objętego zamiarem stron w zakresie obejmującym główne świadczenie stron, w szczególności – czy uznanie za nieuczciwe postanowienia umownego oznacza, że możliwe jest dalsze stosowanie innych, nieobjętych zarzutem abuzywności postanowień umownych, określających główne świadczenie konsumenta, których uzgodniony przez strony kształt (wprowadzenie ich do umowy) był nierozerwalnie związany z zakwestionowanym przez konsumenta postanowieniem? W skrócie, innymi słowy, Sąd Okręgowy zapytał TSUE jakie rozwiązanie należy przyjąć w przypadku umów zawartych we frankach szwajcarskich, których niektóre postanowienia są niedozwolone, mając przede wszystkim na względzie dobro konsumenta. Do tak postawionych pytań odniósł się Rzecznik Generalny TSUE i w sporządzonej opinii we wstępie wskazał, że jeżeli sąd krajowy dysponuje niezbędnymi informacjami co do okoliczności prawnych i faktycznych danej sprawy, jest zobowiązany z urzędu do zbadania ewentualnego nieuczciwego charakteru warunku umownego i do podjęcia w związku z nim czynności prowadzących do usunięcia takiej nierównowagi celem zagwarantowania skuteczności ochrony założonej w dyrektywie 93/13. Sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru warunku umowy, zobowiązany jest do odstąpienia od stosowania go, albowiem brzmienie art. 6 ust. 1, uznającego autonomię państw członkowskich w określeniu uregulowań prawnych mających zastosowanie do nieuczciwych warunków, nakazuje, aby owe uregulowania prawne przewidywały, że nieuczciwe warunki „nie będą wiążące dla konsumentów”. To do sądu krajowego stwierdzającego nieuczciwy charakter warunku umowy należy wyciągnięcie wszelkich wynikających z tego zgodnie z prawem krajowym konsekwencji w celu zapewnienia, aby warunek ten nie wywoływał skutków względem konsumenta, z wyjątkiem sytuacji, w której sam konsument sprzeciwia się usunięciu z umowy takiego warunku. Sąd nie jest zatem uprawniony do zmiany treści warunku, co do którego stwierdził, że ma on nieuczciwy charakter. Rzecznik podkreślił ponadto, że jedyny wyjątek od wskazanej zasady został przyjęty w orzecznictwie w sprawie Kásler, w której Trybunał określił konieczne przesłanki uzasadniające uzupełnienie umowy przez sąd krajowy. W sprawie tej Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, jeżeli spełnione są dwie przesłanki: po pierwsze, gdy zaniechanie stosowania warunku uznanego za nieuczciwy oznacza, na mocy prawa krajowego, unieważnienie całej umowy, oraz po drugie, jeżeli unieważnienie tej umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Zatem przepisy dyrektywy nie stoją na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, w zastosowaniu zasad rządzących prawem zobowiązań, usunął nieuczciwy warunek poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym w sytuacjach, w których unieważnienie nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na szczególnie niekorzystne penalizujące konsekwencje. Odnosząc się kolejno do zadanych pytań, rzecznik wskazał, iż: 1) Artykuł 1 ust. 2 i art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG stoją na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy uzupełnił luki w umowie – w zakresie nieuczciwych warunków umowy określających sposób i wysokość świadczenia, które prowadzą do niekorzystnego dla konsumenta upadku umowy – w drodze odwołania się do przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym, które przewidują, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, i które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym. 2) Sąd krajowy, w oparciu o prawo krajowe, zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygnięcia. Ponadto wola konsumenta, który uważa, że stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego warunku i utrzymanie umowy w mocy. 3) Dyrektywa 93/13/EWG sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli w tym zakresie ze strony samego konsumenta, utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umownych, które w chwili rozstrzygnięcia sporu są obiektywnie korzystne dla konsumenta. 4) Do sądu krajowego, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii, należy dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru warunku oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych warunków. Jeżeli Trybunał Sprawiedliwości podzieli stanowisko zaprezentowane przez Rzecznika Generalnego, wyroki wydawane w sprawach frankowiczów będą, można powiedzieć, bardziej przewidywalne, gdyż w miejsce niedozwolonych postanowień umownych nie będzie można wprowadzić innych zapisów, ponieważ nie jest to zgodne z prawem unijnym. Z umowy usunięte zatem powinny zostać klauzule abyzuwne, lecz sądy tych postanowień nie powinny zastępować innymi, umowa zaś obowiązywać powinna w brzmieniu z pominięciem klauzul niedozwolonych. Ponadto, biorąc pod uwagę okoliczności danej sprawy i stanowisko prezentowane w tym zakresie przez kredytobiorców, pierwszorzędne znaczenie nadaje się żądaniu unieważnienia danej umowy, a nie jej utrzymaniu w mocy. Dlaczego walka z bankami jest łatwiejsza ?
opinia rzecznika generalnego tsue frankowicze